Maszynista pociągu

Jestem maszynistą pociągu. Praca bardzo stresująca. Nie stresuje mnie to czy zdążę na czas, czy nie. Wbrew pozorom nie ma wielu opóźnień. Stresują mnie bardzo nieodpowiedzialni ludzie, którzy przechodzą często przed samym pociągiem przez tory. Tak samo jest z kierowcami samochodów, którzy na niestrzeżonych przejazdach nie patrzą tylko jadą prosto przed siebie, bo myślą że zdążą. Przejazdy strzeżone też mam wrażenie, że przez niektórych uczestników ruchu są traktowane jako przeszkoda, a nie coś co ma im ratować życie. Zdarza się, że muszę wyhamować cały skład, bo ktoś postanowił w ostatniej chwili wjechać. Jedyne co mogę zrobić to hamować, ale pociąg to kolos, nie stanie w miejscu. Na szczęście nigdy jeszcze nie miałem wypadku przez nieodpowiedzialnych kierowców. Może mam szczęście, a może jest to spowodowane tym, że maszynistą jestem dopiero od kilku lat? Obym nigdy nie miał tej przykrości co koledzy po fachu. Niektórzy po takich wypadkach odchodzą z pracy. Najgorsze jest to, że wiedzą, że to nie ich wina, ale nie każdy wytrzyma to psychicznie. Zawsze jest z tyłu głowy czy można było zrobić coś, aby to się nie wydarzyło. Mam apel do kierowców i przechodniów, uważajcie na siebie, bo my możemy tylko próbować hamować, co w ostatniej chwili jest praktycznie niewykonalne.

Komentarze

Masz historię, która powinna znaleźć się na tej stronie? Napisz do nas!

Imię

E-mail *

Wiadomość *