Obiady u teściów
Co weekend wybieramy się z mężem i dziećmi do teściów na obiad. Moja teściowa jest najbardziej wredną osobą jaką znam i wykorzystuje te spotkania, by się do mnie przyczepić. A to fryzurę mam nie taką, a to sukienkę mam za bardzo wyzywającą, a to makijaż jej się nie podoba. No zawsze musi coś krytycznie skomentować. Mój mąż nic sobie z tego nie robi, co doprowadza mnie do szału, bo czuję się osamotniona w walce z nią. Staram się jej odgryźć, ale jednocześnie staram się być miła, by nasz kontakt nadal trwał, bo chcę by moje dzieci miały dziadków. Ja nie miałam tej możliwości i jako dziecko bardzo mi przeszkadzał fakt, że inne dzieci mają dziadków, a ja nie. Nie chcę, żeby moje dzieci musiały przechodzić przez to samo. Dla nich teściowa jest najlepszą babcią i tym bardziej nie chcę odcinać ich od niej. Ale mam dosyć traktowania mnie jak człowieka gorszej kategorii. Ostatnio mam sporo stresów w pracy, ciągle nas straszą redukcją etatów i boję się, że mnie wyleją. Stres zajadam słodyczami, co niestety odbija się na mojej sylwetce. Teściowa oczywiście nie odmówi sobie skomentowania i tego i czuję się z tym bardzo źle. Kilka razy pokłóciłam się z mężem o to, że nie staje w mojej obronie, a on uważa, że przesadzam. Mam nadzieję, że teściowa w końcu przestanie być taka wredna, bo jeśli nie to obawiam się, że rozwiodę się z moim mężem przez to, że mnie nie wspiera i nie potrafi ustawić swojej matki.
Komentarze
Prześlij komentarz