Ojciec alkoholik
Mój ojciec jest alkoholikiem. Nie mieszkam już w domu rodzinnym, ale pamiętam jaki był to zły człowiek. Kiedy byłam nastolatką miałam mojego ukochanego pieska Arnolda. Arnoldzik był małym czarno-brązowym kundelkiem. Kiedy był jeszcze szczeniakiem mama przyniosła go od koleżanki z pracy i tak już z nami został. Był moim przyjacielem. Pewnego wieczoru ojciec wrócił pijany do domu bardziej niż zwykle, a Arnold jak to szczeniak chciał się bawić, ojciec go odepchnął, piesek zaskomlał. Ojciec powiedział, że jak go nie uciszę to utopi mojego pieska. Od tej pory jak ojciec wracał do domu zawsze zamykałam go w moim pokoju. Wyprowadziłam się już dawno, Arnold w tym momencie ma już piętnaście lat, a ja do tej pory mam koszmary, że on chce utopić mojego psa. Nienawidzę go za to i nigdy mu nie wybaczę.
Komentarze
Prześlij komentarz