Żadna praca nie hańbi
Mój tata pracuje przy wywozie szamba. Koledzy się ze mnie śmieją. Nazywają mnie synem pana szambelana. Przykro mi, że tak się zachowują, że nie rozumieją, iż to praca jak każda inna. Dla mnie mój tata jest bohaterem. Po śmierci mojej mamy sam musi wychowywać mnie i moje dwie młodsze siostry. Musi zarobić na nasze potrzeby, jedzenie, utrzymanie domu, to dużo jak dla jednej osoby. Ja sam jestem już prawie dorosły i w weekendy dorabiam sobie w kawiarni mojego wujka, żeby odciążyć trochę tatę finansowo i nie musieć go prosić o pieniądze na moje drobne potrzeby.
Komentarze
Prześlij komentarz